7 grudnia br. delegacja członków naszego koła złożyła wizytę w siedzibie Prawa i Sprawiedliwośći przy ul.Nowogrodzkiej.

Wizyta miała związek z wywiadem udzielonym 5 grudnia br. w programie „Kontrwywiad” na antenie stacji radiowej RMF FM przez Posła PiS Adama Hofmana.

W wyżej wspomnianym wywiadzie Pan Poseł, nawiązując do wypowiedzi Ministra Sikorskiego nt. przyszłości Unii Europejskiej, stwierdził, że „Polacy mają być jak Indianie” oraz, że będą żyć w „rezerwatach”. W związku z powyższym postanowiliśmy przekazać Panu Posłowi list, w którym wyjaśniamy m.in. czym jest suwerenność oraz apelujemy o zakończenie nieustannego krytykanctwa wobec rządu i zaprezentowanie konkretnych pomysłów, które pozwolą uzdrowić, pogrążoną w kryzysie, Europę.

Do listu pozwoliliśmy sobie załączyć… strój Indianina, który mamy nadzieję, będzie przypominał Panu Posłowi o jego niefortunnej wypowiedzi i o naszym, gorącym apelu 🙂 Niestety, w siedzibie PiS poinformowano nas, że Pan Rzecznik Prasowy chyba przebywa obecnie w Sejmie – w biurze na Nowogrodzkiej owszem bywa, ale niestety nie sposób ustalić kiedy znów się pojawi 😉 Kategorycznie odmówiono nam również zostawienia dla niego przesyłki.

W związku z tym, że nie udało nam się spotkać Pana Rzecznika w Warszawie postanowiliśmy przesłać nasz prezent do jego Biura Poselskiego – mamy nadzieję, że tam zapozna się z naszym apelem.

T. Kacprzak

 

Na zdjęciu: Bartek Wszeborowski oraz Michał Wilkosz przed próbą wręczenia paczki.



LIST


 

Warszawa, dnia 07.12.2011r.

 

Szanowny Pan Poseł

Adam Hofman

 

 

W związku z Pańskim wywiadem udzielonym 5 grudnia 2011 r. w programie „Kontrwywiad” emitowanym w stacji RMF FM mamy przyjemność przekazać Panu skromny upominek w postaci stroju Indianina. Jednocześnie w dalszej części listu pragniemy wyjaśnić Panu podstawowe pojęcia związane z prawem międzynarodowym (szczególnie pojęcie suwerenności). Mamy głęboką nadzieję, że Pańska wypowiedź o rezerwatach była przejawem niewiedzy, a nie złej woli.

Przede wszystkim pragniemy raz na zawsze obalić mit Polski-kondominium. W tym celu posłużymy się trójelementową definicją „państwa” Georga Jellinka wzbogaconą o jeszcze jeden atrybut uznawany za konstytutywny w prawie międzynarodowym.

Państwo otóż składa się z:
1.  ludności  –  wg danych GUS pod koniec 2010 r. mieliśmy 38 200 037 obywateli polskich,

2. terytorium – składa się na nie obszar lądowy, morskie wody wewnętrzne i morze terytorialne,

3. władzy  –  mamy wybrany w demokratycznych wyborach rząd wykonujący władzę nad tą społecznością i terytorium,

4. dodatkowym elementem definicji może być zawarta w „Konwencji o prawach i obowiązkach państw” (Montevideo, 1933) zdolność do utrzymywania stosunków z innymi państwami – także i ten postulat jest spełniany przez państwo polskie. Potwierdzeniem naszej tezy musi być też przynależność Polski do Organizacji Narodów Zjednoczonych w charakterze pełnoprawnego członka.

Suwerenność jest cechą, którą w pełni posiadają jedynie państwa. Według Ludwika Ehrlicha suwerenność mogliśmy definiować jako „samowładność” (prawna niezależność od jakichkolwiek czynników zewnętrznych) i „całowładność” (kompetencja normowania wszystkich stosunków wewnątrz państwa). Kwestia suwerenności odnosiła się więc również do możliwości występowania w stosunkach międzynarodowych. Obecnie badacze prawa międzynarodowego publicznego nie definiują już suwerenności jako nieograniczonej władzy. Ze względu na zawierane umowy międzynarodowe i przystępowanie do organizacji integracyjnych kompetencja państw w sprawach wewnętrznych ulega zwężeniu – nie oznacza to jednak utraty suwerenności. Dzieje się tak dlatego, że państwo dobrowolnie zgadza się przekazać/ograniczyć własne uprawnienia. Gdyby przyjąć Pana tok rozumowania nie mielibyśmy państw suwerennych, może z jednym wyjątkiem – Koreą Północną. Ponadto pragniemy zauważyć, że Minister Radosław Sikorski w swoim wystąpieniu ewidentnie przyznaje prerogatywy państwom krajowym w sferze stosunków społecznych, co zostałoby niewątpliwie ujednolicone, gdyby UE została przekształcona w „superpaństwo”, a państwa narodowe utraciły swoją niezależność.

Mamy nadzieję, że Pan i Pańskie ugrupowanie zrozumiecie, że w dzisiejszych trudnych czasach w jakich znalazły się Europa i Ameryka tylko wspólną pracą i dalszą integracją zdołamy utrzymać dominującą pozycję. W związku z tym apelujemy do Pana jako rzecznika największej partii opozycyjnej o niewprowadzanie ludzi w błąd, nieodwoływanie się do stereotypów narodowych i zamiast bezsensownego krytykanctwa o prezentowanie konkretnych pomysłów, które pozwolą uzdrowić Europę.

Indianie nie wyszli najlepiej na izolacji od reszty społeczeństwa. Chcemy wierzyć, że PiS nie pragnie podobnego scenariusza dla Polaków.

Z wyrazami szacunku,

Warszawskie Koło Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”